Dziś, poza survivalem (klasy trzecie) , nie oddalaliśmy się zbyt daleko od naszego obozowiska, ale… ilość wrażeń wcale nie była mniejsza!
W grupach szkoleniowych wzięliśmy udział w zajęciach na wodzie – naszym celem było pokonanie na kajakach Zbiornika Wodnego Siamoszyce. Niektórym spodobało się tak bardzo, że chyba najchętniej w ogóle nie wracaliby na ląd!
Tym razem wszystkie grupy odbyły lekcję strzelania. Szczególnie dobrze poradziły sobie grupy medyczne – mają oko!
Pogłębialiśmy również wiedzę z terenoznawstwa, zapuszczając się w pobliski las i ucząc się jeszcze lepiej odnajdywać w terenie.
Podczas zajęć z samoobrony poznawaliśmy sposoby radzenia sobie w sytuacji zagrożenia napaścią przez większą liczbę osób. Było intensywnie, ale przede wszystkim praktycznie!
Na zajęciach survivalowych nauczyliśmy się, jak za pomocą krzesiwa i tego, co mamy przy sobie – nawet zwykłego płatka kosmetycznego – rozpalić ognisko. Dowiedzieliśmy się także, jak odpowiednio spakować się na wyprawę taką jak nasz poligon.
A adrenalina sięgnęła maksimum podczas ćwiczeń z instruktorem Hermim! Zjazdy na tyrolce sprawiły, że dla niektórych świat naprawdę stanął… do góry nogami!
Dzień zakończyliśmy wspólnym ogniskiem. Były kiełbaski , śpiew, taniec, dużo dobrej zabawy, a także… wiersze o poligonie – oczywiście twórczość własna!
A na koniec najlepsza wiadomość…
Dzięki naszej świetnej pracy „odpuszczono” nam nocny alarm!
Kolejny dzień za nami, a my nadal mamy energię i apetyt na więcej!